Godność


Wszystkie nieba. Wojciech Bauer (Videograf, 2017, Koobe 2013) 

To nie jest opowieść ornitologiczna. Clark Gable też tutaj nie gra. Są, a jakże, kobiety fatalne. Uwodzące boginie o ciałach i duszach zniekształconych. Poetycka opowieść o brutalnym świecie i pięknych, nierealnych marzeniach.
Czasami gubiłem się w narracji, tak jak lunatyk gubi się w swoich zmaganiach na skraju przebudzenia. Męczył mnie głos Hansa, a z drugiej strony - w jakiś przedziwny sposób - był mi bliski i znajomy.

Organizm głównego bohatera jest umęczony, uwięziony w skorupie. Cały czas próbuje się wykluć, jak pisklę wydostać się i wtulić w ciało, w pióra matki. A potem - niech to wreszcie się stanie - niech nastąpi nauka latania. 
Jak Ptasiek. Jak Dedal i Ikar. 

"Idź synku naprzód a pamiętaj że idziesz a nie latasz
skrzydła są tylko ozdobą a ty stąpasz po łące
ten podmuch ciepły to parna ziemia lata
a tamten zimny to strumień
niebo jest takie pełne liści i małych zwierząt"

(fragment wiersza Dedal i Ikar Zbigniewa Herberta, 1956) 

Małe zwierzęta mają swoje godło. Widnieje na nim jerzyk, ukochany ptak bohatera. Człowieka bez rąk, ale z dłońmi. To one uprawniają go do bycia w ośrodku Gotteswind. (W wolnym, moim tłumaczeniu z niemieckiego: Bóg wiatru). To tam stwarza się możliwość latania. Okaleczone ciała nabierają rangi pilotów. Belki na pagonach niczym nagroda za realność snów.
A poza tym jest pejzaż udawania. Naturalnej gry w codzienność. Życia pośród książek, gry w karty, seksu w schowku na mopy. I sen przerywany scenami życia. Oniryczny przekaz bagatelizowany przez konieczne czynności funkcjonowania ludzkiego organizmu.

Hans nie jest tylko kaleką. Jest poraniony marzeniami, a nie tym, że zwą go kadłubkiem. Być jerzykiem, to jest cel. Plan za zyskanie godności. 



Stara i jakże zgrana w literaturze przypowieść ma jednak jakąś przedziwną moc uwodzenia. Wojciech Bauer, to bardzo doświadczony pisarz, a książkę zdaje się, że napisał chłopiec. To atut. Zbyt często wiek autora czuć we frazach i książka staje się przewodnikiem geriatrycznym. (Przepraszam za dosłowność).

Dopada Was czasami jakaś strona, rozdział z książek przeczytanych bardzo dawno? Mam tak. Dziękuję Mojej Sile Wyższej za to natręctwo (chociaż bywa to uciążliwe, np. podczas orgazmu).
....
Kilka dni temu obudziło mnie pragnienie sięgnięcia po Lorda Jima Josepha Conrada. A potem przeczytałem książkę Wojciecha Bauera. Jest sieć. Jest powiązanie nici, sznurków. Są oczywiste węzły.
To samo zastanawianie się nad sensem i podłościami życia. 
"Człowiek za burtą!"

Lubię postać Betinki. Nierzeczywista jest. Ze swoimi fochami, pragnieniami, rozmysłem. Szkoda, że nie poczuła "zapachu tej wiosny". 
Mam wrażenie chaosu. Mojego tekstu. Ale jest on stanowczo zamierzony. Bo w tym nieładzie potrafi odnaleźć się tylko ptak. Jerzyk.

Nota: 7,5/10

Obok okładki książki Wszystkie nieba, fotografia mojego autorstwa - Jarek Holden (C).
Piękne zdjęcie jerzyka z portalu DinoAnimals.pl 

popularne